Siadasz do nauki z chemii, przerabiasz teorię, masz piękne, poukładane notatki — a przy zadaniu i tak nie wiesz, od czego zacząć? Czytasz treść i niby coś wiesz, a efekt? Zadanie całe pokreślone. Po kilku takich wieczorach pojawia się myśl, że może faktycznie czas zrezygnować z chemii na maturze.
Prawda jest taka, że rzadko chodzi o zdolności. Chodzi o dwie rzeczy: uporządkowany materiał i wsparcie, gdy nie wiesz, od czego zacząć zadanie. No i o konsekwencję. Kiedy już to masz, po czasie okazuje się, że chemia wcale nie jest taka trudna.
I to jest dokładnie moje zadanie. Układam Ci cały materiał w kolejności, która ma sens, tłumaczę logikę stojącą za podstawą programową i przechodzę z Tobą przez zadania krok po kroku — bez pomijania poszczególnych etapów, bo to właśnie na nich najczęściej się gubisz.